Dysleksja – czym jest i jak ją rozpoznać?

Nie jest złym uczniem, dużo pracuje, ale nie ma dobrych ocen. Karol, uczeń klasy V szkoły podstawowej, często popełnia błędy podczas przepisywania tekstów, nagminnie opuszcza lub dodaje litery i sylaby, robi błędy ortograficzne. Ma także problem z czytaniem – czyta powoli, słabo zapamiętuje i rozumie tekst. W szkole zaczął być traktowany jako uczeń słaby albo leniwy. Ale Karol poświęca nauce dużo czasu, mimo to nie może opanować materiału na takim poziomie i w takim samym czasie jak jego rówieśnicy. W poradni psychologiczno-pedagogicznej pada diagnoza – specyficzne trudności w uczeniu się. Co to oznacza?

O specyficznych trudnościach w uczeniu mówimy wtedy, kiedy dziecko, o prawidłowym rozwoju umysłowym, ma trudności z opanowaniem czytania, pisania i liczenia. Specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu określamy mianem dysleksji rozwojowej. Dla rozróżnienia posługujemy się trzema pojęciami:

  • dysleksja – zaburzenia w czytaniu,
  • dysortografia – trudności w opanowaniu poprawnej pisowni (nie tylko błędy ortograficzne, ale też odstępstwa od prawidłowego zapisu),
  • dysgrafia – niski poziom graficzny pisma.

Odrębnie traktuje się u dziecka specyficzne trudności w liczeniu, zwane dyskalkulią, ponieważ ta występuje rzadziej.

Należy pamiętać, że uczeń z dysleksją rozwojową, to uczeń o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Oprócz dostosowania warunków egzaminacyjnych do jego indywidualnych możliwości (dyslektycy mają np. więcej czasu na napisanie testu), potrzebuje też innych metod pracy z nim, czasem także innej organizacji pracy i innego sposobu oceniania jego wysiłków.

Specyficznym trudnościom w nauce nie da się całkowicie zapobiec, ale można znacznie złagodzić ich konsekwencje. Jeżeli nauczyciel w porę zauważy, że z uczniem „jest coś nie tak” i postawi wstępną diagnozę, to jest szansa, żedziecko nie stanie się uczniem dyslektycznym. Musi mieć jednak wsparcie rodziców i nauczycieli oraz fachową pomoc terapeuty. Warto bowiem pomóc Jasiowi, wtedy Jan będzie umiał. Wymaga to ciężkiej, kilkuletniej i systematycznej pracy z dzieckiem, bo cudownych metod „na dysleksję” nie ma. To ważne zadanie dla rodziców, którzy powinni pilnować i pytać psychologa, pedagoga, logopedy czy nauczyciela jak mają pracować z dzieckiem w domu. Wtedy, być może, przyjdzie czas, że ich pociecha z przyjemnością przeczyta pierwszą książkę, czytelnie napisze wypracowanie i do tego bez błędów. To jest możliwe.

Ważne: dzieci z nieprawidłowej ciąży, porodu, z problemami w rozwoju niektórych funkcji psychoruchowych, to dzieci „ryzyka dysleksji”. Im wcześniej zostaną objęte opieką, tym większe szanse aby zapobiec ich trudnościom szkolnym.

Jak rozpoznać ryzyko dysleksji?

Pierwsze objawy można zauważyć już w okresie przedszkolnym:

  • opóźniony rozwój mowy,
  • mała sprawność i koordynacja ruchów podczas zabaw ruchowych, samoobsługi, rysowania i pisania (brzydkie pismo),
  • wadliwa wymowa, trudności z wypowiadaniem złożonych słów, błędy gramatyczne,
  • trudności z różnicowaniem głosek podobnych oraz z wydzieleniem sylab, głosek ze słów,
  • trudności z wykonywaniem układanek i odtwarzaniem wzorów graficznych,
  • mylenie prawej i lewej ręki,
  • trudności w czytaniu pomimo dobrej inteligencji,
  • trudności z opanowaniem poprawnej pisowni: mylenie liter podobnych pod względem kształtu (p-b-d-g), opuszczanie liter, błędy ortograficzne pomimo znajomości zasad ortografii.

Polecane artykuły